Mini Bottles Collection Krzykos
Mini Bottles Collection Krzykos
Historia alkoholu

Historia powstania napojów alkoholowych

Otrzymywanie napojów alkoholowych przez fermentację owoców (fig, daktyli, winogron) było znane, wg badań archeologicznych, prawdopodobnie już ok. 10 tysięcy lat temu, przy czym najwcześniej w Persji, Chinach i Egipcie. Wiadomości związane z uprawą winorośli oraz sztuką przyrządzania wina, piwa i miodu pitnego zostały przekazane później przez handlarzy fenickich do europejskich krajów basenu Morza Śródziemnego, a więc do Grecji i Rzymu. Wina były już 1000 lat p.n.e. konsumowane nie tylko przy uroczystościach w świątyniach greckich, lecz również spożywane podczas uczt i biesiad, przeważnie rozcieńczane wodą, gdyż picie nierozcieńczonego wina było wówczas uważane za zwyczaj barbarzyński, uprawiany przez Scytów oraz inne dzikie ludy pozbawione kultury. W Rzymie natomiast wino mieszano z korzeniami, przyprawami i miodem; stąd przekazano wiedzę winiarską do krajów Europy centralnej.
Wszystkie wytwarzane jeszcze przez wiele stuleci napoje zawierały niewielką ilość alkoholu (najwyżej ok. 16º), tzn. taką można osiągnąć poprzez samą fermentację. Dopiero znacznie później, przypuszczalnie w ósmym stuleciu naszej ery, arabscy alchemicy w Hiszpanii dokonali pierwszej destylacji wina, czyli tzw. palenia wina i otrzymali napój o wyższej zawartości alkoholu, z którego po przyprawieniu aromatycznymi substancjami sporządzili tzw. eliksiry, stanowiące najbardziej cenne środki lecznicze. Sposoby ich produkcji były uważane za największą tajemnicę ówczesnych uczonych, skrzętnie ukrywaną przez kilkaset lat. Pierwszy opis aparatu destylacyjnego znajduje się w traktacie o winie napisanym przez prof. uniwersytetu w Montpellier Arnolda de Villeneuve z końca XIII w. Opisany tam aparat składał się z naczynia ogrzewanego w piecyku, chłodnicy w postaci rury zanurzonej w beczce z wodą i odbieralnika. Od tego czasu znana była już w Europie produkcja alkoholu, tzw. wody życia aqua vitae, która bardzo powoli ulegała ulepszeniu, aż do XIX w., kiedy to powstały nowoczesne aparaty gorzelnicze i rektyfikacyjne. Pozwalały one na uzyskanie spirytusu rektyfikowanego o wysokiej mocy i prawie idealnie oczyszczonego z wszelkich ubocznych produktów fermentacji, nadających surówkom przykry zapach i smak.
We wczesnym średniowieczu alchemicy, medycy i mnisi sporządzali ze spirytusu wyłącznie eliksiry lecznicze o mniej lub bardziej "cudownych" właściwościach. Napoje konsumpcyjne, oczywiście zupełnie prymitywne, zaczęto sporządzać w XIV i XV w., a więc ze słodu jęczmiennego - whiskey w Irlandii, z wina - wypalankę winną we Francji, ze zboża - gorzałkę w Polsce. Lepsze wyroby zaczęli produkować Włosi w XVI w., dodając do spirytusu z wina olejki aromatyczne (często olejek różany), wyciągi z aromatycznych ziół, miód i słodkie wino. Były to słynne na całą Europę rosolisy (Rosoglio), które uchodziły za najlepsze wówczas i najdroższe trunki alkoholowe, podawane na ucztach możnych tego świata. Z biegiem czasu powstawały stopniowo w różnych krajach Europy pierwsze wytwórnie wódek i likierów, specjalizujące się w określonych wyrobach, jak np. znakomite likiery francuskie Chartreuse, Bénédictine, Anisette de Bordeaux oraz koniaki w Charente (w XVII w.), likier Maraschino w Dalmacji, likier kminkowy Allasch-Kümmel w Rydze, Złota Woda w Gdańsku.
W Polsce pędzenie wódki z żyta rozpoczęto w XV w., a w XVI w. było ono już bardzo rozpowszechnione, o czym świadczy ustalenie specjalnego podatku na gorzałkę. W końcu XVIII w. powstała pierwsza fabryka wódek gatunkowych Baczewskiego, a następnie wiele innych. W Polsce po II wojnie światowej przemysł napojów został upaństwowiony i był kierowany przez odpowiednie zjednoczenie przemysłowe. W 1991 r. zjednoczenia zostały rozwiązane, a poszczególne zakłady uzyskały całkowitą samodzielność.

Wina, nalejcie wina...

Starożytni Grecy uważali wino za napój bogów, a wszystkie starożytne ludy przypisywały mu boskie pochodzenie. U Egipcjan bogiem wina był Ozyrys, u Greków Dionizos, a w Rzymie Bachus.
Winorośl zaczęto uprawiać 6000 lat p.n.e. w środkowej Azji. Mniej więcej wtedy też ludzie nauczyli się tłoczyć wino. Wiemy o tym z babilońskich i egipskich zapisów. Najdawniejsze pochodzą z kultury sumeryjskiej i datuje się je na ok. 5000 lat p.n.e. Wiadomo, że Sumerowie popijali posiłki winem na zmianę z piwem. Bywało, że robotnikom płacono winem. Już wtedy wykorzystywano je jako środek rozluźniający i ułatwiający nawiązywanie kontaktów – podawano je wodzom w czasie uczt, by wpłynąć na zmianę ich decyzji.

Wino w starożytnej Grecji piło się powszechnie. Trunek ten był spożywany jednak w postaci bardzo słabej, ponieważ rozcieńczano go wodą. Grecy picie nierozcieńczonego wina uznawali za obyczaj barbarzyński. W pewnym momencie stało się podstawowym napojem dawnej Hellady. Przyczyna była prosta – picie wina było bezpieczniejsze niż picie wody. Do produkcji wina trzeba było stosować czystą wodę źródlaną, gdy tymczasem woda w studniach często była zanieczyszczona i stawała się przyczyną chorób. Ponadto wino gotowano wielokrotnie, aby dłużej zachowywało świeżość.

Rzymianie przejęli kulturę produkcji i picia wina. Najpierw pijali trunki greckie, później zaczęli produkować je sami. To oni wywieźli wino do swoich prowincji, dzięki czemu poznali je mieszkańcy Europy Zachodniej. Rzymianie szczegółowo opisali produkcję wina. Stąd wiemy, że pili je słodzone miodem i cenili sobie najbardziej odmianę białą.

Od tego piwa się głowa kiwa...

Najstarsze wzmianki o „chmielowym soku” znajdują się na sumeryjskich glinianych tabliczkach sprzed ok. 7000 tysięcy lat . Wiemy, że piwo potrafiły wytwarzać i inne ludy Bliskiego Wschodu, ale to Sumerowie zapisali jego recepturę. Stąd wiemy, że na początku piwo powstawało z chleba i dopiero w czasach rzymskich nauczono się stosować w jego produkcji słód, czyli prażone ziarno.

Prawdziwy rozwój piwowarstwa przyniosło średniowiecze, do czego przyczynili się wielbiciele napitków, mnisi. To oni udoskonalili jakość piwa i znaleźli sposoby na przedłużenie jego trwałości. Niektóre klasztory średniowieczne miały wręcz charakter małych browarów. W Europie Zachodniej krążą legendy o świętym Patryku, patronie Irlandii, który nie chciał ruszyć do walki ze złem, ponieważ podano mu kiepskie piwo. A w Belgii św. Arnoud, patron belgijskich piwowarów, miał przegnać epidemię cholery za pomocą krzyża zanurzonego w beczce piwa. Ludzie odebrali to jako wskazówkę, by pić piwo zamiast wody. Istotnie, cholera przenosiła się przez wodę, a gotowanie ziaren zbóż w trakcie warzenia piwa zabija większość bakterii.

Miody pitne

Rzymianie wyrabiali napoje miodowo-winne oraz czysty miód pitny. Istnieją nawet teorie, że puchar, który dzierży Bachus, nie jest wypełniony winem, ale miodem oraz że boska ambrozja, która dawała bogom wieczną młodość, to właśnie miód pitny. Napój ten szczególnie popularny był wśród północnych ludów słowiańskich, gdzie trudniej było o wino. Miód w Polsce był znany i ceniony już w czasach przedchrześcijańskich. Z biografii św. Ottona dowiadujemy się, że Polacy pili tylko piwo i miód, a wino mieli w niewielkim poważaniu. Miód był źródłem dochodu i przedmiotem eksportu. Stał na stołach Piastów i Jagiellonów.

Wódki, nalejcie wódki...

Napitki o większym niż 16% stężeniu alkoholu uzyskano zapewne przypadkowo, kiedy przykryte pokrywą wino zaczęło się skraplać. Proces destylacji, czyli uzyskiwania czystego spirytusu, znali przypuszczalnie już kapłani egipscy i Grecy. Pierwszy potwierdzony i opisany przypadek destylacji miał miejsce w arabskiej części Hiszpanii w VIII wieku i był dziełem alchemika Zosimosa. Spirytus pozyskano za pomocą prostego urządzenia do destylacji, tzw. alembiku. Receptura była wiele lat trzymana w tajemnicy, a wódka była stosowana jedynie w celach leczniczych. Nazywano ją nawet „aqua vita”, czyli woda życia, od której to nazwy wzięła się nasza okowita. Aż do XVI wieku spirytus był stosowany wyłącznie jako środek rozgrzewający, dezynfekujący i znieczulający. Już wtedy medycy zalecali ostrożność w jego stosowaniu. Po odkryciu, że wódkę można wytwarzać ze zbóż, rozpoczęto jej produkcję w celach konsumpcyjnych. Gorzałkę można produkować praktycznie ze wszystkiego: warzyw, ziarna, owoców. Zależnie od użytego produktu i dodatków powstaje niezliczona ilość jej odmian.

Spirytus zdobył największą popularność na Wschodzie oraz Północy, czyli w krajach o ostrym klimacie.
Alkohol na przestrzeni wieków przyniósł ludziom zarówno wiele radości, jak i nieszczęścia. Problem nie leży jednak w samym alkoholu, ale w ludziach, którzy go spożywają. Jak powiedział Abraham Lincoln: „Prawdą jest, że alkohol wielu ludziom zaszkodził, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że szkodliwe nie było używanie tego, co jest złe, ale nadużywanie tego, co jest dobre”.